|
:: Gdański pogrom - relacja + wypowiedzi ::
Prawdziwy pogrom w
Gdańsku! Akademiczki wygrały z Politechniką Koszalin 43:30 (26:13) i tym
samym przeszły do półfinału fazy play-off. Podopieczne Jerzego Cieplińskiego
prowadziły przez całe spotkanie i w żadnym momencie ich zwycięstwo nie było
zagrożone.
Mecz w pierwszej połowie należał raczej do jednostronnego widowiska
– koszalinianki nie mogły sforsować gdańskiej defensywy, zespół gospodyń
umiejętnie to wykorzystywał raz po raz kontrując. Kolejne 30 minut spotkania
były lepsze w wykonaniu koszalinianek. Mogło to być spowodowane faktem, iż
trener Jerzy Ciepliński wpuścił zawodniczki, które grały dotychczas
mniej, ale mimo to przewaga AZS-u była znaczna.
Pierwsze piętnaście minut pierwszej części spotkania to całkowita
dominacja zespołu z Gdańska. AZS AWFiS w 16 minucie prowadził już 17:3.
Pochwalić tu należy Karolinę Kudłacz, która jeszcze nie tak dawno leczyła
kontuzję, a w sobotnim meczu potwierdziła powrót swojej formy. Skuteczna gra
obronna Akademiczek oraz dobra postawa w bramce Małgorzaty Sadowskiej
pozwalała na szybkie ataki, które zostały zamieniane na bramki. W ostatnich
10 minutach pierwszej odsłony zespół koszaliński przełamał nieco niemoc
strzelecką – po kilku trafieniach Joanny Dworaczyk i Kristiny
Svatko w 20 minucie różnica wynosiła „tylko” dziesięć bramek- 20:10.
Pierwsza połowa kończy się wynikiem 26:13 dla AZS AWFiS.
Drugą połowę otworzyły celne trafienia Wiolety Serwy, Lucyny
Wilamowskiej i Darii Bołtromiuk. W 34 minucie prowadzenie
gdańszczanek sięgnęło 15 bramek – 30:15.
Ze strony zespołu z Koszalina na przemian punktowały jedynie dwie
zawodniczki – Joanna Dworaczyk i Kristina Svatko. W 42 i 44 minucie dwie
najskuteczniejsze gdańskie Akademiczki (Kudłacz, Stachowska) nieco
rozprężone nie wykorzystały rzutów karnych. Dwie minuty później skuteczna
egzekutorką rzutu z 7 metrów okazała się ich młodsza koleżanka – Anna
Knitter. Udanymi interwencjami popisuję się w bramce AZS-u Monika
Skwirowska. Na 8 minut przed końcem drugie celne trafienie w tym
spotkaniu zdobywa 18-letnia gdańszczanka Paulina Szymańska. Chwilę
później (53 min.) po bramce Moniki Stachowskiej AZS AWFiS osiągnął
najwyższe prowadzenie – 38:23. Kilka ostatnich minut do końcowego gwizdka to
nagły zryw koszalinianek, 4 bramki zdobyła Ewa Jarzyna. Ze strony
Akademiczek odnotować należy udane rzuty juniorki Małgorzaty Sabajtis.
Spotkanie kończy się w pełni zasłużonym zwycięstwem gdańszczanek 43:30.
Akademiczki z Gdańska zaprezentowały w sobotnim meczu, iż są aktualnie w
bardzo dobrej formie i mierzą w najwyższe miejsce na podium. Koszalinianki
były momentami całkowicie bezradne, bez pomysłu na grę. W ich szeregach z
pewnością wyróżnić należy zdobywczynię 12 bramek – Joannę Dworaczyk. Wysoka
wygrana nad zespołem z Koszalina świadczy o dobrej grze defensywnej
Akademiczek oraz ich wysokich umiejętnościach gry w ataku. Udany powrót
pierwszy mecz po przerwie przed własna publicznością zanotowała Karolina
Kudłacz. Gdańszczanki powinny już teraz myśleć o trudnych meczach w ½
play-off, kiedy to zmierzą się z nieobliczalną drużyną SPR ICom Lublin.
Pierwsze spotkanie tych drużyn – 22 kwietnia w Lublinie.
Po meczu powiedzieli: Waldemar
Szafulski (AZS Koszalin): Z naszej strony był to mecz przegrany
psychicznie. Zespół nie podjął również niestety walki z rywalkami. Po
pierwszych 10-15 minutach zwycięzca był już znany. Nam pozostawało
zmniejszyć tylko stratę bramkową. Z pewnością szkoda przegranego meczu i to
w takim stylu. Nie był to ten sam zespół co przed tygodniem widzieliśmy w
Koszalinie. Byliśmy w tym spotkaniu cieniem tamtej drużyny. Zagraliśmy
bardzo słabo w obronie, o czym świadczy ilość straconych bramek. Jeśli każdy
rzut, który leci w światło bramki wpada do niej to jest to winą całego
zespołu. Nie zaprezentowaliśmy się jako zespół. Zespół gdański zagrał bardzo
dobrze w obronie przez co wyprowadzał bardzo skuteczne kontrataki. Bez
obrony nie można co liczyć na korzystny wynik. W swoim zespole wyróżnić mogę
tylko Asię Dworaczyk, ale tylko za skuteczność.
Jerzy Ciepliński (AZS
AWFiS): Początek spotkania zdecydowanie należał do nas. Zespół
koszaliński zupełnie nie podjął z nami walki. Dalsza część spotkania była
dla nas możliwością sprawdzenia różnych wariantów gry. Zagrały również
zawodniczki, które normalnie grają mniej. Receptą na zwycięstwo było
wyciągnięcie wniosków z poprzedniego spotkania. Jak widać udało nam się to
bardzo dobrze. Dziewczyny bardzo dobrze spełniały wszystkie założenia
taktyczne co mnie bardzo cieszy przed półfinałowymi spotkaniami z drużyną
SPR-u. Tam postawi przede wszystkim na pierwsze spotkania na parkiecie
rywala. Z pewnością nie złożymy broni. W dzisiejszym spotkaniu widać było
również różnicę pomiędzy przygotowaniem fizycznym zespołów. Byliśmy
zdecydowanie lepiej przygotowani do tego spotkania. Nieskromnie powiem, że
byliśmy po prostu w tym spotkaniu lepsi.
Sylwia Pociecha (AZS
Koszalin): Nic nie wskazywało na to, że przegramy to spotkanie tak
wysoko. Popełniłyśmy zbyt dużo błędów w ataku, oddawałyśmy rzuty z
nieprzygotowanych pozycji. Nasze rzuty albo mijały bramkę albo padały łupem
bramkarki, która swoimi podaniami na kontrę pozwoliła gospodyniom na
zdobycie dużej ilości bramek. Zagrałyśmy tak jak w Koszalinie jednak to nie
pomogło. Nie można grać bez przebicia przez obronę przeciwnika. Głównie o
wyniku zadecydowała słaba skuteczność w naszym wykonaniu. Niestety po
pierwszych minutach i wysokiej przewadze nie zdołałyśmy już tej straty
odrobić.
Edyta Chudzik (AZS
AWFiS): Kluczem do sukcesu w naszym wykonaniu była koncentracja. Nie
chciałyśmy męczyć się w trzech spotkaniach tak jak Piotrcovia musi uporać
się ze Zgodą. Wolałyśmy wcześniej zakończyć ten pojedynek aby móc spokojnie
przygotowywać się do nadchodzących spotkań z drużyną SPR-u. Nasza dobra gra
obronna oraz mocne wejście w mecz podłamało koszalinianki i pozwoliło nam na
spokojne i wysokie zwycięstwo. Cieszę się, że po tak silnie narzuconym
tempie na początku spotkania udało nam się utrzymać je do końca spotkania.
Całe spotkanie grałyśmy to co sobie zakładałyśmy przed spotkaniem. Każda z
dziewczyn przyczyniła się do tego zwycięstwa.
Autor: Paweł Skwarło -
SportoweFakty.pl & wbs19 |