O klubie Sezon 05/06 Kontakt Księga gości O nas Strona główna Ustaw jako startowa













 

 

  

:: Wygrana na początek ::

Takiego rozstrzygnięcia nie spodziewali się nawet najwięksi pesymiści wśród trójmiejskich kibiców piłki ręcznej. Wicemistrzynie Polski szczypiornistki AZS AWFiS Gdańsk przegrały bowiem na inaugurację rozgrywek aż 26:33 z AZS Politechniką Koszalin - drużyną, której w zeszłym sezonie gdańszczanki rzuciły w sumie 57 bramek tracąc zaledwie 39.

   Początek meczu nie zapowiadał jeszcze katastrofy. Co prawda po objęciu w 24 sekundzie spotkania, prowadzenia przez akademiczki, kolejne 4 gole zdobyły rywalki, ale już w 14 minucie gry był remis 7:7, a 120 sekund później miejscowe prowadziły 9:7. Od tego momentu inicjatywę przejęły jednak koszalinianki, bezlitośnie punktując bezradne gospodynie. Podopieczne Jerzego Cieplińskiego, pokazały jak grać nie należy. Mnożyły się błędy w rozegraniu, zawodziła skuteczność, a gdańska obrona nie stanowiła żadnej przeszkody dla dobrze dysponowanych tego dnia Ewy Jarzyny i Iwony Szafulskiej. Obie pozyskane przed sezonem przez Politechnikę zawodniczki z łatwością odnajdowały drogę do strzeżonej przez Małgorzatę Sadowską bramki, która jednak według trenera Cieplińskiego nie ponosi większej winy przy straconych golach.

- Małgosia nie wiele miała do powiedzenia, bo przy rzutach z 6 metra bramkarz może liczyć bardziej na szczęście niż na swoje umiejętności. Większe pretensje mam natomiast do linii obrony, która nie zrobiła wiele, by takiemu stanu rzeczy zapobiec
- mówi trener Ciepliński. - Zważywszy na fakt, że w przedsezonowych meczach prezentowaliśmy się naprawdę dobrze wygrywając niemal wszystko, dzisiejsza porażka jest dla nas na pewno niemiłym zaskoczeniem. Szkoda, że kryzys w grze, który niewątpliwie musiał kiedyś przyjść trafił się na inaugurację rozgrywek. Na usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że nie przegraliśmy ze słabym zespołem. Politechnika pozyskała 4 zawodniczki na poziomie reprezentacyjnym: Iwonę Szafulską, Ewę Jarzynę, Kristinę Svatko oraz Martę Goraj i jestem przekonany, że drużyna ta sprawi jeszcze nie jedną niespodziankę.

Smutną minę po zakończonych zawodach miała najskuteczniejsza w gdańskich szeregach Karolina Kudłacz - Już na rozgrzewce czułam się nie najlepiej. Nogi nie pracowały tak jak trzeba, co niestety znalazło później potwierdzenie w meczu i z mojej dzisiejszej dyspozycji nie mogę być zadowolona - ocenia Karolina. - Cały zespół zagrała zresztą dziś dużo słabiej. Nic nam nie wychodziło, zawodziłyśmy w każdym elemencie gry. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej i podobna wpadka się nie powtórzy.

AZS AWFiS Gdańsk - AZS Politechnika Koszalińska - 26:33 (11:16)

AZS AWFiS: Sadowska, Skwirowska - Kudłacz 7 bramek, Serwa 5, Łabul 4, Stachowska 4, Strzałkowska 2, Bołtromiuk 1, Chudzik 1, Tyda 1, Wilamowska 1, Kapała

AZS Politechnika: Pabich - Jarzyna 9, Szafulska 7, Swatko 6, Dworaczyk 4, Chmiel 4, Skipor 2, Pociecha 1, Goraj

Kary: 0 min (Gdańsk), 6 min (Koszalin)
Widzowie: 400
Sędziowie: Adam Mikołajczak, Andrzej Mikołajczak (Wrocław)

Autor: Szymon Okuniewski - SportoweFakty.pl