O klubie Sezon 05/06 Kontakt Księga gości O nas Strona główna Ustaw jako startowa













 

 


  
:: Wysoka wygrana ::

Akademiczki z Politechniki Koszalińskiej po znakomitej grze w 13. kolejce spotkań zdeklasowały swoje rywalki z Vitaralu Jelfa Jelenia Góra 34:17 (12:9). Tym samym zrewanżowały się za niespodziewaną porażkę w pierwszej rundzie i  awansowały na 7. miejsce w tabeli.
  
Oba zespoły pojawiły się na parkiecie w następujących składach:
AZS:
Pabich, Skipor, Goraj, Dworaczyk, Szafulska, Svatko, Szostakowska
Jelfa
: Kowalczyk, Gęga, Buchcic, Przygodzka, Oreszczuk, Kaczyńska, Augustyniak
   Sobotnie spotkanie rozpoczął zespół przyjezdnych, jednak jeleniogórzanki straciły piłkę w ataku, a kontry nie wykorzystała koszalinianka – Dworaczyk. Jako pierwsza na listę strzelczyń wpisała się w 2. minucie Gęga, która tym samym zdobyła pierwszą i zarazem ostatnią bramkę dla Vitaralu. W 3. minucie goście mogli podwyższyć swoje prowadzenie, lecz świetną interwencją przy rzucie karnym Augustyniak popisała się koszalińska bramkarka - Pabich. Dopiero w 5. minucie do remisu po 1 doprowadziła Dworaczyk. Do 15. minuty oba zespoły na przemian prowadziły różnicą 1. bramki. W 21. minucie po rzutach Skipor, Svatko, Szostakowskiej dla AZSu i Augustyniak dla Jelfy na tablicy wyników widoczny był rezultat 9:6 dla gospodyń. Trzy minuty później podopiecznym Romualda Szpota udało się zmniejszyć stratę do 1 trafienia (9:8), a to za sprawą Oreszczuk i Przygodzkiej. W 24. minucie parkiet musiała opuścić skrzydłowa AZSu-Szostakowska, którą sędziowie wykluczyli z gry za trzecią dwuminutową karę.  Jednak końcówka pierwszej części ponownie należała do akademiczek, które na przerwę schodziły z 3bramkową zaliczką- 12:9. W pierwszej odsłonie na wyróżnienie w koszalińskiej ekipie zasłużyła kapitan zespołu-Pociecha, a także świetnie spisująca się w bramce Pabich. W Jelfie jedynie Oreszczuk i Augustyniak pokazały się z dobrej strony, reszta zespołu natomiast zdecydowanie nie potrafiła odnaleźć się w grze.
   Druga połowa meczu rozpoczęła się od skutecznie wykończonego kontrataku przez Skipor i ładnego rzutu z dystansu Pociechy, co pozwoliło podopiecznym Dariusza Dworaczyka na odskoczenie na różnicę 5. bramek. W 37. minucie po rzutach Pociechy i Svatko oraz trzech trafieniach Augustyniak (16:12), zespół z Jeleniej Góry zdecydował się na wyłączenie z rozegrania świetnie spisującej się Pociechy, a to sprawiło, że rolę „egzekutorki” wzięła na siebie Svatko i rozpoczęła swoją wspaniałą grę. W 42. i 43. minucie, po dwóch faulach ofensywnych Bąkowskiej i Przygodzkiej, dwukrotnie rzutami z drugiej linii popisywała się białorusinka w barwach Politechniki, co dało koszaliniankom aż ośmiobramkowe prowadzenie 21:13. W 45. minucie za czerwoną kartkę (z gradacji kar) z boiska zejść musiała koszalińska kołowa Goraj, a jeleniogórzanki mogły zmniejszyć swoją stratę do Politechniki skutecznie wykorzystując rzut karny. Jednak po raz kolejny górą była koszalińska golkiperka -Stroińska, która pewnie obroniła rzut Augustyniak. Vitaral grał w tym czasie w przewadze jednej zawodniczki, chociaż zupełnie nie potrafił wykorzystać tego atutu na parkiecie. Gospodynie natomiast mimo osłabienia dorzuciły 2. bramki (Svatko z dystansu i Skipor   kontry), co dało im prowadzenie 23:13. Do końca spotkania obraz gry nie uległ zmianie. Tempo rywalizacji wciąż nadawały podopieczne Dariusza Dworaczyka, a wśród nich prym wiodły Svatko, Skipor i doskonale broniąca Pabich. W 58. minucie akademiczki grały w piątkę przeciwko siódemce z Dolnego Śląska, jednak nie przeszkodziło to w żadnym stopniu w powiększaniu przewagi. W 59. minucie ostatnią bramkę w tym spotkaniu zdobyła Kaczyńska z Jelfy, tym samym ustalając stan meczu na 34:17.
   Koszalińscy kibice ciekawi byli formy, jaką zaprezentuje AZS, mając w pamięci zeszłotygodniową, wysoką porażkę z AZS AWFiS Gdańsk. Pewne było, że w ekipie z Koszalina nie wystąpi kontuzjowana Ewa Jarzyna, a przed samym meczem okazało się, że także Joanna Chmiel, z powodu urazu kolana, nie pojawi się na parkiecie. Mogło to być sporym osłabieniem gospodyń, jednak cały zespół zagrał niemal koncertowo i pokazał zupełnie inne oblicze, niż w ubiegłą sobotę. Dziewczyny mimo sporej przewagi, jaką wypracowały sobie w drugiej połowie, nie odpuściły walki i do końca bezlitośnie punktowały rywalki. Doskonałą grą popisała się koszalińska rozgrywająca Kristsina Svatko, która zdobyła dla Politechniki 10 bramek (w tym 9 w drugiej części meczu). Z dobrej strony pokazały się także Dorota Skipor i Sylwia Pociecha, które zdobyły łącznie 14 punktów. Wysoką skuteczność wykazały obie koszalińskie bramkarki-Iwona Pabich i Dominika Stroińska, które obroniły pięć z siedmiu rzutów karnych wykonywanych przez zawodniczki z Jeleniej Góry. Akademiczki w końcu bardzo dobrze zagrały w obronie i agresywnie broniły dostępu do własnej bramki, o czym świadczą aż 22 minuty(!) spędzone przez gospodynie na ławce kar. Taka postawa drużyny z Pomorza Środkowego daje nadzieje na to, że dziewczyny wyszły z pewnego „dołka” formy i w kolejnych spotkaniach powalczą o jak najlepsze rezultaty. Vitaral natomiast tylko w pierwszej połowie prowadził w miarę wyrównaną grę, w drugiej odsłonie zaś obserwować można było tylko jednostronne widowisko. Przez 30 minut gry jeleniogórzanki zdobyły tylko 8 bramek, w czasie, gdy bramkarka Jelfy musiała dwudziestodwukrotnie wyciągać piłkę z własnej bramki! Nawet bramkostrzelna Marta Gęga nie potrafiła się przebić przez szczelnie ustawioną koszalińską defensywę i zdobyła dla zespołu z Dolnego Śląska tylko 1 bramkę.

KU AZS Politechnika Koszalin: Pabich, Stroińska - Sudnik (2x2min), Szostakowska 1 (3x2min-czerwona kartka), Pociecha 6 (2min), Żołyniak 1, Dworaczyk 4 (U, 2min), Skipor 8, Goraj (U, 3x2min-czerwona kartka), Szafulska 4, Svatko 10 (2min)

Wyróżnienie: Svatko, Pabich, Stroińska, Skipor, Pociecha
Kary:
22min
Karne:
1/2

MKS Vitaral Jelfa Jelenia Góra: Kowalczyk, Czarna - Oreszczuk 4, Bąkowska 1 (2x2min), Czekaj (2min), Dąbrowska, Buchcic 1, Bogusławska 2, Kaczyńska 2 (1x2min), Przygodzka 2 (U, 2x2min), Gęga 1 (U), Augustyniak 4

Wyróżnienie: Augustyniak, Oreszczuk
Kary:
12min
Karne:
2/7

Sędziowali: Arkadiusz Sołodko, Leszek Sołodko (mazowieckie)

Ocena meczu: 4/6
Ocena sędziowania: 4/6
Widzów:
ok.500

Autor: MERY