












|
:: Szósta
lokata na koniec sezonu - relacja ::
Piłkarki ręczne Piotrcovii odrobiły
jednobramkową stratę z Koszalina z pierwszego spotkania z Politechniką i w
ostatnim meczu sezonu 2005/2006 pokonały przed własną publicznością
koszalinianki 33:20, co zapewniło im piąte miejsce Mistrzostw Polski.
Pierwsze minuty sobotniego spotkania były pełne chaosu i nie
poukładanej gry z obu stron. Na pierwszą bramkę przyszło poczekać
piotrkowskim kibicom ponad 3 minuty, kiedy to wynik spotkania otworzyła
Kinga Polenz. Po chwili z karnego podwyższyła Sylwia Lisewska. Pierwszego
gola dla Politechniki zdobyła Marta Goraj w 7 minucie spotkania. W ósmej
minucie przyjezdne po bramce Kristiny Svatko po raz pierwszy doprowadziły do
remisu (jak się później okazało był to jedyny remis w czasie całego
spotkania). Następnie gole zaczęły zdobywać jedynie piotrkowianki i po 11
minutach gry było już 5:2. Czas, o który poprosił trener Waldemar Szafulski
na niewiele się zdał, miejscowe systematycznie powiększały przewagę. Duża w
tym zasługa dobrze broniącej piotrkowskiej bramkarki Justyny Alberciak.
Pomimo, że trener gospodyń nie mógł liczyć na szeroką ławkę rezerwowych
(zaledwie 5 zawodniczek, w tym kończące karierę: Marzena Kubera i Beata
Jędrych) przewaga jego zespołu szybko się powiększała i gdyby nie kilka
dobrych interwencji Iwony Pabich, do przerwy Piotrcovia prowadziłaby
znacznie wyżej.
Politechnika po przerwie „zostawiła” motywację do gry w szatni.
Gole padały w stosunku, 2 do 1 czyli dwa gole gospodyń jeden gol AZS-u. Taka
gra trwała do 40 minuty, kiedy to przy stanie 20:11 trzy gole z rzędu
zdobyły przyjezdne. Świetnie w tym czasie spisywała się w bramce Dominika
Stroińska. Po tym okresie przełamały się miejscowe i po kilku szybkich
kontratakach wyprowadzanych przez Agatę Wypych wszystko wróciło do normy. W
40 minucie ostatniego gola w swojej długoletniej karierze z rzutu karnego
zdobyła kapitan piotrkowskiego zespołu Marzena Kubera. Gospodynie pozwoliły
sobie na przeprowadzenie kilku efektownych kontrataków próbując zdobyć
bramki po tzw. "wrzutce”. Udało się tego wyczynu dokonać w 46 minucie, kiedy
to szybki kontratak wyprowadziła Wypych podając piłkę w polu karnym
Lisewskiej ta oburącz wrzuciła piłkę do bramki. Pechowo natomiast zakończyło
się spotkanie dla Beaty Kicińskiej, która na kwadrans przed końcem meczu
musiała opuścić parkiet z powodu kontuzji. Przez ostatnie 7 minut spotkania
Piotrcovia zdobyła 7 bramek przy zaledwie jednej przeciwniczek. Wynik całego
spotkania ponownie tak jak pierwszej połowy ustaliła Irina Arsiomenka.
Podopieczne Romana Jezierskiego drugi raz w tym sezonie wysoko
pokonały przed własną publicznością zespół z Koszalina, zapewniając sobie
tym samym 5 miejsce na koniec sezonu 2005/2006. W najbliższy weekend cześć
zawodniczek Piotrcovii weźmie udział w mistrzostwach Polski wyższych
uczelni.
Po zakończeniu spotkania nastąpiło oficjalne pożegnanie kończących
swoje długoletnie kariery w barwach Piotrcovii: skrzydłowej Marzeny Kubery i
rozgrywającej Beaty Jendrych. Ponadto za 40 lat pracy na rzecz piłki ręcznej
został odznaczony długoletni trener GKS Piotrcovia i Piotrkowianina Kipera
obecny prezes MKS Piotrcovia Grzegorz Tomczyński.
PIOTRCOVIA: Alberciak - Lisewska 9,
Wypych 8, Niedźwiedź-Cecotka 3, Jendrych 2, Artsiomienka 2, Polenz 2,
Kicińska 2, Silantiewa 2, Kubera 1, Dominiak 1, Norek 1,.
TRENER: Roman Jezierski
KARY: 6 minut
POLITECHNIKA: Pabich, Stroińska - Jarzyna 5, Svatko 4, Kobyłecka 3,
Goraj 2, Chmiel 2, Szafulska 2, Skipor 1, Żołyniak 1.
TRENER: Waldemar Szafulski
KARY: 12 minut
SĘDZIOWIE: Joanna Brehmer (Mikołów) – Agnieszka Skowronek (Ruda
Śląska)
OBSERWATOR ZPRwP: Aleksander Madejak (Warszawa)
WIDZÓW: 400
Autor: Daniel Koczwarski -
SportoweFakty.pl |
|