












|
::
Relacja z wczorajszego spotkania...
::
W 3. kolejce spotkań szczypiornistki koszalińskiej
Politechniki dostarczyły swoim kibicom wiele radości, pokonując na własnym
parkiecie Sośnicę Gliwice 29:24, a prowadząc do przerwy 14:9. Tym samym AZS
zdobył kolejne 2 punkty i z dorobkiem 4 punktów plasuje się wciąż na 6
pozycji. Sośnica jeszcze bez zdobyczy punktowej w tym sezonie zajmuje 10
lokatę.
Na godzinę 18 zaplanowany został w Koszalinie mecz inaugurujący
nowy sezon pomiędzy miejscowym AZSem a gliwicką Sośnicą. Po raz pierwszy na
koszalińskim parkiecie poza zawodniczkami swoje siły mógł sprawdzić
nowopowstały Klub Kibica, który został oficjalnie powitany przez spikera,
komentującego to spotkanie. Po prezentacji zawodniczek obu drużyn na
parkiecie pojawiły się pierwsze siódemki w składzie-AZS: Pabich, Dworaczyk,
Svatko, Jarzyna, Szafulska, Chmiel, Skipor-Sośnica: Łącz, Jedyńska, Kornacka,
Jochymek, Kopeć, Latyshevska, Świszcz. Spotkanie świetnie rozpoczęły
gospodynie, które w 2 minucie po strzałach Jarzyny i Szafulskiej prowadziły
2:0, jednak już dwie minuty później na tablicy wyników widniał rezultat 2:3,
a to za sprawą dwóch celnych rzutów Kopeć (w tym jeden z kontry) i Jochymek.
Przez kolejnych 5 minut, aż do 10 minuty wynik nie uległ zmianie. W tym
czasie w bramce Sośnicy świetnie spisywała się Łącz, która broniła rzuty
m.in. Dworaczyk i Szafulskiej. Do wyrównania po 3 doprowadziła dopiero
Pociecha, która zastąpiła na parkiecie inną koszalińską
rozgrywającą-Jarzynę. Gra obu drużyn pomiędzy 10 a 20 minutą była niezwykle
wyrównana, ale również obfitująca w dość brutalne faule. Jednak wynik
oscylujący wokół remisu świetnie oddawał to, co działo się na boisku. Oba
zespoły grały agresywnie w obronie i nie pozwalały na zdobycie większej, niż
1bramkowej, przewagi swoim przeciwniczkom. Jednak już od 20 minuty powoli
zaczęła się rysować przewaga Politechniki na parkiecie. Przez kolejnych 5
minut przyjezdne nie potrafiły zdobyć żadnej bramki, w czasie, gdy
akademiczki trzykrotnie pokonywały gliwicką bramkarkę (Svatko, Goraj,
Szafulska-11:7). Do końca pierwszej połowy gościom nie udało się zmniejszyć
strat, gdyż w koszalińskiej bramce doskonałą dyspozycję wykazywała Pabich. W
28 minucie Pabich świetnie obroniła strzał Jedyńskiej i długim podaniem
uruchomiła kontrę koszalinianek. Dworaczyk, która faulowana była na 16
metrze przez gliwicką bramkarkę, popisała się świetną sztuczką
techniczną-nieprzepisowo zatrzymywana, stojąc tyłem do bramki mocno
potoczyła piłkę, która wylądowała w siatce przeciwniczek, tym samym
zdobywając 13 trafienie dla akademiczek. Bramkarka za faul otrzymała 2
minuty kary, a koszalińska snajperka otrzymała za swoje sprytne zagranie
gorące brawa od kibiców. 60 sekund później obserwować można było 2 rzuty
karne po obu stronach boiska. Najpierw na linii 6 metra ustawiła się
Świszcz, która pewnie pokonała koszalińską bramkarkę, a następnie oglądać
mogliśmy bohaterkę wcześniejszej akcji-Dworaczyk, której rzuty został
niestety obroniony przez Łącz. W 30 minucie przepięknym, mocnym rzutem z 2
linii popisała się Jarzyna, która ustaliła wynik pierwszej połowy na 14:9
Po wznowieniu gry Sośnica jak najszybciej chciała zmniejszyć stratę
do prowadzącej Politechniki. W 33 minucie po bramce Kopeć z prawego skrzydła
na tablicy mieliśmy wynik 15:11, a minutę później za sprawą Jedyńskiej
15:12. Jednak koszalinianki również odpowiedziały celnymi strzałami
Dworaczyk i Jarzyny. Przez większą cześć drugiej odsłony utrzymywała się 3-4
bramkowa przewaga Politechniki. Dopiero od 50 minuty sytuacja na boisku
zaczęła się zmieniać. Akademiczki pewne wygranej rozluźniły się nieco i
pozwoliły sobie na kilka niepotrzebnych strat, które wykorzystały
przyjezdne. Po akcji Dolny, gliwiczanki traciły już tylko 2 bramki do AZSu
(22:20). Jednak koszalinianki znów poderwały się do walki i po dwóch
skutecznie wykorzystanych karnych przez Chmiel ponownie objęły 4bramkowe
prowadzenie (24:20). Od tego momentu Politechnice znowu jakby zabrakło sił i
zaczęły tracić kolejne bramki. Pabich musiała wyciągać piłkę z siatki po
rzutach Świszcz, Jochymek i Latyshevskiej. Do koszalińskiej ekipy wdarło się
trochę zamieszania i „nerwówki”. Niepocieszone takim obrotem sprawy i mocno
dopingowane przez swoich kibiców akademiczki chciały znów odskoczyć rywalkom
na bezpieczną różnicę bramek, jednak jeszcze w 55 minucie za sprawą Świszcz
na tablicy widniał rezultat 25:24. Jak się później okazało było to ostatnie
trafienie Sośnicy w tym spotkaniu. Ciężar gry w zespole trenera Dariusza
Dworaczyka wzięły na siebie nowopozyskane rozgrywające-Jarzyna, Szafulska i
Svatko, które w końcówce spotkania zdobywały bramki dla AZSu. Niemałą rolę
spełniała także koszalińska bramkarka-Pabich, która nie dawała się już
zaskoczyć gliwickim zawodniczkom. W 60 minucie świetnie obroniła strzał
Dolny i długim podaniem uruchomiła Dworaczyk, która zdobyła ostatnią bramkę
dla Koszalina, ustalając tym samym wynik spotkania na 29:24
AZS Politechnika Koszalin: Pabich (2min),
Stroińska-Dworaczyk 8 (1 z k), Jarzyna 7 ( U, 2min), Svatko 6, Pociecha 2
(U), Szafulska 2, Chmiel 2 (2min), Goraj 1 (2min), Skipor 1 (U), Sudnik,
Szostakowska, Żołyniak
Wyróżnienie: Dworaczyk, Jarzyna, Pabich
Kary: 8min
Karne: 5/7
GZKS Sośnica Gliwice: Łącz, Grabuńczyk (2min)
-Świszcz 7 (U, 2min), Jochymek 6 (2min), Kopeć 6, Latyshevska 3 (U), Dolny
1, Jedyńska 1, Kozyra (2min), Pokrzywnicka, Kornacka, Ziółkowska, Kłusek
Wyróżnienie: Łącz, Jochymek, Kopeć
Kary: 8min
Karne: 5/5
Sędziowali: Kałużny, Stankiwiecz
Ocena meczu: 4/6
Ocena sędziowania: 4/6
Autor: MERY |
|