O klubie Sezon 05/06 Kontakt Księga gości O nas Strona główna Ustaw jako startowa













 

 


  :: Emocje w końcówce ::

  Koszalińscy kibice w II rundzie jeszcze nie byli świadkami tak emocjonującej końcówki spotkania, jaka miała miejsce w meczu 17. kolejki przeciwko KS EB Start Elbląg. Niestety akademiczkom z Politechniki nie udało się w pełni odrobić wysokiej przewagi, jaką wypracowały sobie elblążanki i w rezultacie dość niespodziewanie uległy przyjezdnym 28:29 (11:16). Po raz pierwszy w tym sezonie przedmeczowa prezentacja zawodniczek obu zespołów odbyła się bez świetlnej i muzycznej oprawy. Spowodowane to było niedawną katastrofą w Katowicach, gdzie zginęła jedna z zawodniczek Gościbii Sułkowice. W związku z tą tragedią prezes autonomicznej sekcji piłki ręcznej w Koszalinie-Tadeusz Piecuch wygłosił krótką mowę, zakończoną minutą ciszy. 1/3 dochodów z meczu ma zostać przekazana na osobiste konto siostry zmarłej Kamili Bartkiewicz.
   Wyjściowe siódemki obu zespołów:
AZS
-Pabich, Pociecha, Dworaczyk, Svatko, Skipor, Chmiel, Goraj
Start
-Zwiewka, Szklarczuk, Błaszkowska, Stelina, Korowacka, Olszewska, Mihdaliova
   Obie ekipy rozpoczęły sobotnią rywalizację dość nerwowo. Już w 1. minucie akademiczki mogły objąć prowadzenie, jednak Joannie Chmiel nie udało się celnym rzutem wykończyć koszalińskiego kontrataku. Późniejsze nieudane strzały na bramkę Doroty Skipor (AZS) i Elżbiety Olszewskiej (EB) potwierdziły nerwowość i chaos, jakie panowały wśród zawodniczek obu drużyn-w końcu stawka meczu była wysoka. Na pierwszą bramkę kibice zgromadzeni w hali Gwardii musieli czekać aż do 4 minuty, kiedy to sędziowie podyktowali rzut karny dla koszalinianek. Tej sytuacji na pierwsze objęcie prowadzenia nie zmarnowała Joanna Dworaczyk, która pewnie pokonała elbląska bramkarkę.W tej samej minucie do bramki gości trafiła kapitan Politechniki-Sylwia Pociecha i na tablicy wyników widniał rzeultat 2:0. Jeszcze w 6 minucie po bramce Krystsiny Svatko podopieczne Dariusza Dworaczyka prowadziły różnicą dwóch trafień (4:2), jednak inicjatywę na boisku powoli zaczęły przejmować przyjezdne. W 8 minucie po 2 rzutach Iwony Błaszkowskiej „piwne” doprowadziły do remisu po 4, by już 60 sekund później prowadzić 6:4 (Błaszkowska, Paulina Korowacka). Koszalinianki jakby zupełnie stanęły w miejscu-przez 11 minut nie potrafiły zdobyć żadnej bramki, w czasie gdy podopieczne trenera Zdzisława Czostki trafiały do koszalińskiej siatki aż siedmiokrotnie. Nieco ożywienia w grze Politechniki pojawiło się wraz z pojawieniem się na parkiecie Ewy Jarzyny. Jednak poważna kontuzja tej zawodniczki pozwoliła jej tylko na kilkuminutowy występ, w trakcie którego zdobyła dla koszalińskiej ekipy 3 bramki. Do końca pierwszej odsłony sytuację na boisku kontrolowały elblążanki utrzymując 4-5 bramkową przewagę. Ta część meczu zakończyła się prowadzeniem Startu 16:11.
   Po zmianie stron obraz gry koszalininek nie uległ jakimś drastycznym zmianom. Co prawda w 31. minucie bramkę ze skrzydła zdobyła Svatko, jednak to goście nadal nadawali tempo tej rywalizacji. Trzykrotnie w ciągu 3 minut Iwona Pabich została pokonana przez Alesię Mihdaliovą (rzut z biodra i dwukrotnie z dystansu) i przewaga przyjezdnych wzrosła już do 8 trafień (12:20). W 37. minucie na parkiecie pojawiła się wracająca po chorobie Iwona Szafulska, której od razu udało trafić się do bramki rywalek. W 40. minucie dało się słyszeć ogólne niezadowolenie wśród licznie zgromadzonych kibiców, co spowodowane było fatalną pracą pary sędziowskiej-Michał Małek, Arkadiusz Nowak. Mimo tego układ sił na boisku nie zmienił się. Elblążanki nadal wyraźnie wygrywały, a w 46. minucie uzyskały najwyższe, bo aż 9bramkowe prowadzenie (17:26). Koszalińscy sympatycy spodziewali się już pogromu akademiczek, jednak dziewczyny z Pomorza Środkowego na 10 minut przed zakończeniem spotkania zaczęły odrabiać straty. Dwie ostatnie bramki dla Startu zdobyła w 50. i 54. minucie Katarzyna Szklarczuk. Od 50. minuty to koszalinianki zaczęły narzucać tempo gry. Na 6 minut przed końcem po dwóch indywidualnych akcjach Pociechy akademiczki traciły do przyjezdnych tylko 4 bramki. W 57. minucie po rzucie Svatko przewaga EB wynosiła już 2 bramki. Na 60 sekund przed końcową syreną w ekipie Elbląga Szklarczuk ujrzała czerwoną kartkę z gradacji kar, mimo to AZSowi nie udało się w pełni wykorzystać przewagi. Po wykorzystanym rzucie karnym przez Chmiel Politechnice został już tylko punkt do odrobienia. W ostatnich sekundach meczu koszalinianki były w posiadaniu piłki, jednak nie zdołały już doprowadzić do wyrównania. Spotkanie zakończyło się minimalną wygraną Startu 29:28.
   Zwycięstwo przyjezdnych ze względu na ich niekorzystną pozycję w tabeli było dla nich niezwykle cenne. Podopiecznym Zdzisława Czoski udało się zrewanżować za porażkę z Politechniką w I rundzie. W ekipie AZSu zabrakło konsekwencji w obronie i celności w ataku. Jendak na wyróżnienie zasłużyła przede wszystkim postawa wracającej powoli po kontuzji Ewy Jarzyny. W zespole Startu w całym meczu brylowały głównie Elżbieta Olszewska i Alesia Mihdaliova, które zdobyły dla swojej drużyny łącznie 15 bramek.
   Na uwagę zasługuję również głośny doping koszalińskiego klubu kibica wspomaganego przez żołnierzy, którzy dzielnie wspierali koszaliński zespół przez 60 minut.

KU AZS Politechnika Koszalińska: Pabich, Stroińska- Szostakowska 2 (2min), Pociecha 5, Jarzyna 3 (U), Dworaczyk 4 ( U, 2min), Skipor 2 (2min), Goraj 1 (U), Chmiel 3, Szafulska 3, Svatko 5

Wyróżnienie: Jarzyna, Svatko, Pociecha, Szafulska
Kary:
6min
Karne:
3/3

KS EB Start Elbląg: Zwiewka, Ziajka- Dolegało 1, Stelina 2 (U, 2min), Pełka-Fedak (2min), Błaszkowska 5, Szklarczuk 5 (U, 3x2min-czerwona kartka), Korowacka 1 (2min), Olszewska 6 (2min), Mihdaliova 9 (U, 2min)

Wyróżnienie: Olszewska, Mihdaliova, Błaszkowska
Kary:
16min
Karne:
1/3
-upomnienie dla trenera Czostki w 58. minucie

Sędziowali: Michał Małek, Arkadiusz Nowak (wielkopolskie)
Widzów:
ok. 450

Ocena meczu: 4/6
Ocena sędziowania:
2/6

Autor: MERY