|













|
:: Wygrana z Łącznościowcem ::
W 19. kolejce spotkań po raz pierwszy doszło
do zwycięstwa zawodniczek AZSu Politechniki Koszalińskiej nad zespołem
Łącznościowca Poczta Polska Szczecin 30:26 (18:12). Po ciekawym spotkaniu,
obfitującym w wiele rzutów karnych i niezliczoną ilość błędów pary
sędziowskiej, to akademiczki cieszyły się ze zdobycia dwóch punktów, które
znacznie przybliżają je do walki w fazie play-off.
Ekipa ze Szczecina zawsze sprawiała koszaliniankom sporo kłopotów,
jednak tym razem trener Waldemar Szafulski znalazł receptę na
pokonanie rywalek. Twarda, konsekwentna gra w obronie, odcięcie
szczecińskich skrzydłowych i w większości skutecznie wyprowadzane kontry
okazały się kluczem do sukcesu. Po raz pierwszy w historii występów
Politechniki w esktraklasie udało się pokonać akademiczkom z Koszalina dość
niewygodnego dla nich przeciwnika, jakim jest Łącznościowiec. Trzeba
przyznać, że kibice licznie zgromadzeni w hali Gwardii mogli obserwować
zupełnie inną, od dotychczas prezentowanej, grę koszalińskich
szczypiornistek. Od początku spotkania to one dyktowały warunki, nie
pozwalając zbliżyć się rywalkom na różnicę mniejszą niż trzy trafienia (poza
pierwszymi minutami meczu).
Oba zespoły na parkiecie pojawiły się w składzie:
AZS-Pabich, Dworaczyk, Szafulska, Jarzyna, Svatko, Szostakowska, Chmiel
Łącznościowiec: Shyverska, Całużyńska, Naumenko, Brzozowska, Rogucka,
Kalwasińska, Sawicka Słabsza ostatnio forma AZSu sprawiła, że koszalińskim
sympatykom piłi ręcznej trudno było przewidzieć, co zaprezentują podopieczne
trenera Waldemara Szafulskiego. Jednak początek meczu w wykonaniu
akademiczek był bardzo dobry. Wynik spotkania w 1. minucie otworzyła
powracająca na parkiet po kontuzji Ewa Jarzyna. Dwie minuty później
po doskonałych interwencjach koszalińskiej bramkarki Iwony Pabich i
skutecznych akcjach Joanny Dworaczyk i Marty Szostakowskiej
było już 3:0 dla gospodyń. W ekipie gości jako pierwsza na listę strzelczyń
wpisała się dopiero w 6. minucie Emila Rogucka, a już chwilę później,
po rzucie w słupek Dworaczyk i trafieniu Kamili Całużyńskiej było
tylko 3:2 dla Politechniki. Wydawało się, że od tego momentu mecz stanie się
wyrównany, jednak to koszalinianki zaczęły zdecydowanie dominować na
parkiecie. W 12. minucie po świetnej grze w obronie i skutecznych atakach
AZS prowadził już 7:2, a w 17. minucie spotkania, po rzucie karnym,
wykorzystanym przez Iwonę Szafulską, gospodynie objęły najwyższe w
meczu prowadzenie 11:3. Kolejnych kilka minut to przestój w grze
akademiczek, co skrupulatnie zaczęły wykorzystywać przyjezdne. W ciągu 4.
minut, po rzutach dwukrotnie Całużyńskiej, Oleny Naumenko, Roguckiej
i Ilony Stefaniuk, podopiecznym Grzegorza Gościńskiego udało
się zmniejszyć stratę tylko do 3. bramek. Koszalinianki w tym czasie grały w
piątkę przeciwko siódemce ze Szczecina, jednak po czasie wykorzystanym przez
trenera Szafulskiego za sprawą Sylwi Pociechy akademiczkom ponownie
udało się uzyskać 4-bramkową przewagę. Do końca pierwszej połowy AZS nadal
narzucał swoje tempo gry i ta część spotkania po rzucie Krystsiny Svatko
zakończyła się zasłużonym zwycięstwem koszalińskich szczypiornistek 18:12. Na rozpoczęcie drugiej odsłony
zawodniczki i kibice musieli poczekać jednak trochę dłużej, gdyż na
parkiecie nie zjawili się sędziujący w tym spotkaniu panowie Leszczyński i
Piechota. Po lekkim spóźnieniu arbitrów rozpoczęło się odrabianie
strat przez Łącznościowiec. Po rzutach z drugiej linii Naumenko i Stefaniuk
przyjezdne ponownie traciły do prowadzących gospodyń 4 bramki. Jednak
Politechnika nie zwalniała tempa. Po 46. minutach gry (po udanych
przechwytach i skutecznych kontrach, m.in. Doroty Skipor i
Szafulskiej) koszalinianki wygrywały 27:20. Minutę później boisko za
czerwoną kartkę (z gradacji kar) musiała opuścić dobrze spisująca się w tym
spotkaniu kołowa AZSu-Dworaczyk, jednak to osłabienie ekipy z Pomorza
Środkowego nie zmieniło wyraźnie przebiegu końcówki spotkania. Na dwie
minuty przed zakończeniem akademiczki prowadziły 5. trafieniami (30:25) i
mogły jeszcze powiększyć swoją przewagę, jednak Joannie Chmiel nie
udało się zakończyć celnym rzutem koszalińskiego kontrataku. Wynik spotkania
ustaliła w ostatniej minucie najskuteczniejsza w zespole Łącznościowca
Naumenko-30:26. Rywalizacja między zespołami z
województwa zachodniopomorskiego mogła się podobać zgromadzonym kibicom,
jednak praca pary sędziowskiej pozostawiała wiele do życzenia. W całym meczu
obserwować mogliśmy aż 17 rzutów karnych, w tym 11 po stronie Łącznościowca.
W ekipie przyjezdnej zdecydowanie na wyróżnienie zasłużyły rozgrywające
Naumenko i Całużyńska, które łącznie zdobyły ponad połowę bramek dla
swojego zespołu (odpowiednio 10 i 7). W Politechnice z bardzo dobrej strony
pokazały się powracające po kontuzji i po chorobie Jarzyna i Szafulska oraz
świetnie spisująca się w koszalińskiej bramce Pabich. Do zespołu
Politechniki po kilkumiesięcznej przerwie, spowodowanej kontuzją i
późniejszą rehabilitacją, powróciła Aleksandra Kobyłecka, która
niestety w tym spotkaniu nie pojawiła się jeszcze na parkiecie. Zwycięstwo AZSu nad 9. w tabeli
Łącznościowcem pozwoliło realnie patrzeć na zakończnie rywalizacji przez
koszalinianki w pierwszej ósemce i walkę w play-off’ach. W najbliższą środę
Politechnika uda się do Kielc, a już w przyszłą sobotę podejmie we własnej
hali drużynę Zgody Ruda Śląska.
KU AZS Politechnika Koszalińska:
Pabich, Stroińska - Szafulska 8, Jarzyna 7 (U, 2min), Dworaczyk 5
(3x2min-czerwona kartka), Skipor 4, Szostakowska 2 (U, 2x2min), Svatko
2 (U, 2min), Pociecha 1, Chmiel 1, Goraj
Wyróżnienie: Jarzyna, Szafulska, Pabich
Kary: 14min
Karne: 5/6
Łącznościowiec Poczta Polska
Szczecin: Shyverska - Naumenko 10 (U), Całużyńska 7, Rogucka
3, Brzozowska 2 (U, 2min), Stefaniuk 2, Sawicka 2 (U), Kalwasińska, Szott
(2x2min)
Wyróżnienie: Całużyńska,
Naumenko
Kary: 6min
Karne: 7/11
*żółta kartka dla trenera Grzegorza
Gościńskiego (28min)
Sędziowali: Bartosz Leszczyński,
Marcin Piechota (Płock)
Ocena meczu: 4/6
Ocena sędziowania: 2/6
Widzów: ok. 550
Autor: MERY
|
|