O klubie Sezon 05/06 Kontakt Księga gości O nas Strona główna Ustaw jako startowa













 

 


 :: Bezproblemowe zwycięstwo koszalinianek w meczu z AZS AWF Katowice – relacja  ::

33 (13) : (7) 18

   AZS Politechnika Koszalin we wczorajszym spotkaniu przeciwko śląskim Akademiczkom odniosła bardzo przekonywujące zwycięstwo częściowo rehabilitując się za sobotnią „wpadkę” w meczu z Sośnicą Gliwice. Mimo, że widowisko było jednostronne, to mogło się podobać. Momentami gra toczona była w bardzo szybkim tempie, a większość bramek padło po kontrach, które w szczególności skutecznie kończyły gospodynie.

   Pierwsze na rozgrzewkę przed meczem wyszły miejscowe. Kilka minut później pojawiły się zawodniczki z Katowic, a publiczność spragniona ligowego zwycięstwa swoich ulubienic oczekiwała z coraz większym zniecierpliwieniem pierwszego gwizdka pary sędziowskiej, którą w dniu wczorajszym byli Panowie z Gdańska: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdyr.

   Wśród gospodyń w podstawowym składzie na parkiecie „zameldowały się”: Pabich – Kobyłecka, Skipor, Szafulska, Jarzyna, Szostakowska i Goraj. AZS AWF reprezentowały: Wasiuk – Gleń, Olek, Rzeszutek, Szafnicka, Kucharska i Karnia.
   Pierwsze minuty spotkania to indolencja strzelecka z oby dwóch stron. Fani, którzy w ponad połowie wypełnili trybuny hali Gwardii zmuszeni byli czekać na pierwsze trafienie meczu aż do piątej minuty. Wówczas skutecznie rzut karny egzekwowała Ewa Jarzyna. Niedługo jednak trzeba było czekać na odpowiedź gości. W taki sam sposób, po rzucie z linii siedmiu metrów bramkę wyrównującą stan rywalizacji uzyskała Katarzyna Gleń. Do stanu 3:3, który miał miejsce w 9 minucie spotkania drużyny asekuracyjnie sprawdzały swoje możliwości. Zauważyć można było sporo niedokładności zarówno ze strony katowiczanek, jak i koszalinianek, a wszystko za sprawą dużej stawki meczu, bo jak wiadomo oby dwie drużyny bardzo potrzebowały punktów za zwycięstwo w tym spotkaniu.
   Szybko jednak szczypiornistki z Górnego Śląska zostały uświadomione, że AZS Politechnika nie odpuści i będzie chciał wygrać, na dodatek w taki sposób, który pozwoli zespołowi odbudować morale przed prestiżowym spotkaniem z Łącznościowcem Szczecin, które odbędzie się już w najbliższą niedziele.
   Trzy bramki (Goraj, Skipor, Szafulska) zmusiły trenera przyjezdnych Ryszarda Plinte o poproszenie o przysługującą mu przerwę. Na nic się jednak ona zdała, bo kilkanaście sekund po wznowieniu gry po raz drugi w meczu na listę strzelczyń wpisała się Aleksanda Kobyłecka i na tablicy świetlnej widniał wynik – 7:3. Zmarnowany rzut karny przez Gleń, który w bardzo efektowny sposób obroniła Dominika Stroińska nie pozwolił przyjezdnym zniwelować straty, która kilka minut później zaczęła urastać w zawrotnym tempie. Trzy kontry AZS-u przy tylko jednej odpowiedzi katowiczanek dało największe dotychczasowe prowadzenie 10:4 w 19 minucie. Do końca pierwszej części spotkania drużyny zdobyły jeszcze po trzy bramki i na przerwę schodziły przy wyniku 13:7.

   W pierwszej odsłonie wczorajszego meczu w szczególności na dużą pochwałę zasłużyła Iwona Pabich, która z bardzo dużą częstotliwością odbierała zawodniczkom AZS AWF chęć do gry interweniując w niektórych sytuacjach wręcz kapitalnie, wzbudzając tym samym entuzjazm na trybunach. Inne zawodniczki drużyny gospodyń również prezentowały się pozytywnie. Co do zespołu gości, to niestety od 10 minuty z młodych szczypiornistek z Katowic „uszło powietrze”. Popełniając proste błędy nie mogły znaleźć sposobu na sforsowanie dobrze funkcjonującej strefy obronnej gospodyń.
Początkowa faza drugiej połowy to znaczna poprawa w grze podopiecznych trenera Plinty. W ciągu czterech minut potrafiły częściowo odrobić stratę, było wówczas 10:14. Jednak to wszystko, na co było je stać. Następne dwadzieściasześć minut to bezsprzeczna dominacja miejscowych. W szczególności zaimponować mogła końcówka w ich wykonaniu. Na dziesięć bramek zdobytych w ciągu dwunastu minut AZS AWF zdołał odpowiedzieć zaledwie jednym trafieniem autorstwa Agnieszki Karni i okazałe zwycięstwo koszalinianek stało się faktem.

   Zwycięstwo, które było dopiero pierwszym triumfem zawodniczek AZS Politechniki w tym sezonie, jeśli chodzi o mecze przed własną publicznością. Rywalki nie zawiesiły szczypiornistkom z Pomorza Środkowego zbyt wysoko poprzeczki, lecz to nie zmienia faktu, że ten sukces był bardzo im potrzebny. Przed zespołem już w niedziele niezwykle ważne spotkanie w Szczecinie i to ten mecz najlepiej zweryfikuje aktualną formę piłkarek z Koszalina.

AZS Politechnika: Pabich, Stroińska, Hauzer - Jarzyna 8/16 (3/4), Kobyłecka 7/10, Skipor 7/9, Goraj 4/5, Szostakowska 3/5, Zienkiewicz 2/4, Szafulska 1/4, Sudnik 1/1, Czekaj 0/1, Cieśla, Borowska

Trener: Waldemar Szafulski
Wyróżnienia: Pabich, Kobyłecka
Skuteczność z gry: 33/54 = 61%
3/4
Kary 6x2min (2x2min Goraj, Kobyłecka 1x2min, Jarzyna 1x2min, Borowska 1x2min, Szafulska 1x2min)

AZS AWF Katowice: Wasiuk, Czubaszek - Gleń 6/8 (1/2), Kucharska 4/11, Szafnicka 4/9, Karnia 2/2, Olek 2/5, Kaczorowska, Kudła, Podrygało, Tarko, Strzałko

Trener: Ryszard Plinta
Wyróżnienia: Gleń
Skuteczność z gry: 18/45 = 40%
1/2
kary: 8x2min (3x2min Kaczorowska, 2x2min Rzeszutek, 1x2min Olek, 1x2min Kudła, 1x2min Karnia)

Sędziowie: Kaszubski Paweł/Wojdyr Piotr (pomorskie)

Przebieg:
I połowa: 1:0, 1:1, 2:1, 2:2, 3:2, 3:3, 4:3, 5:3, 6:3, 7:3, 7:4, 8:4, 9:4, 10:4, 10:5, 11:5, 11:6, 12:6, 13:6, 13:7
II połowa: 14:7, 14:8, 14:9, 14:10, 15:10, 16:10, 16:11, 17:11, 17:12, 18:12, 19:12, 19:13, 20:13, 20:14, 21:14, 21:15, 22:15, 22:16, 23:16, 23:17, 24:17, 25:17, 26:17, 27:17, 27:18, 28:18, 29:18, 30:18, 31:18, 32:18, 33:18

Autor: Szymon Biegajski - SportoweFakty.pl