
AZS zakończył już sezon?
Praktycznie tak. Choć do rozegrania pozostała jeszcze jedna
kolejka spotkań o utrzymanie, to nasza drużyna otrzyma w niej punkty
walkowerem, gdyż zespół Gościbii Sułkowice wycofał się z rozgrywek.
Jak
świętowaliście wygranie z Pogonią Żory i utrzymanie w ekstraklasie?
Najpierw była eksplozja radości na parkiecie żorskiej hali.
Później urządziliśmy sobie w drodze powrotnej do Koszalina wesoły
autobus, a zakończyliśmy uroczystym śniadaniem z orkiestrą w ośrodku w
Sianożętach.
Przyjazd do
Koszalina okazał się już mniej radosny...
... cóż mam powiedzieć? Zostaliśmy straszliwie pomówieni. Wmawianie
nam próby sportowego przekupstwa to kompletna bzdura. Zarząd wydał już
oficjalne stanowisko, w którym wyraził swoją dezaprobatę do tej
sytuacji
Czy chce pan przez to powiedzieć, że żaden z członków zarządu
nie ma na imię Stanisław?
Zapewniam, że nikt z nas w żaden sposób nie wpływał pozaboiskowymi
działaniami na zmianę wyniku rywalizacji z Żorami. Nie chcę więcej
wypowiadać się w tej sprawie, gdyż obecnie są prowadzone czynności
prokuratorskie i nasz klub jest zainteresowany jak najszybszym ich
zakończeniem.
Nie czekając na finał tej sprawy przystąpiliście do budowy
zespołu, który występować będzie w przyszłym sezonie.
To prawda. Wczoraj zakończyliśmy rozmowy kontraktowe z Joanną
Dworaczyk, której umowa z naszym klubem wygasała z końcem czerwca.
Mogę poinformować, że ta najlepsza nasza zawodniczka będzie także AZS
reprezentować i w przyszłym sezonie. Z Koszalina odejdą za to
Katarzyna Jeż i Małgorzata Jędrzejczak. Dla Jędrzejczak występ w
Żorach był w ogóle ostatnim meczem rozegranym w ekstraklasie. Przed
tym spotkaniem Małgorzata podeszła do mnie i powiedziała: „Panie
prezesie, niech się pan nie obawia. Ja w ekstraklasie gram od
kilkunastu lat i nigdy z niej nie spadłam, a degradacją nie chcę
zakończyć kariery”. I rzeczywiście na parkiecie Gosia pokazała
olbrzymią ambicję. Za to jestem jej bardzo wdzięczny.
A jakie będą wzmocnienia drużyny?
Zacznę może od tego, że nadchodzący sezon będzie znacznie
trudniejszy od obecnego. Do ekstraklasy awansowały zespoły Vive Kielce
i AZS Katowice. O tej pierwszej drużynie trudno mówić, by była
beniaminkiem. To będzie jeden z czołowych zespołów ligi. Z drugiej
strony zarząd AZS stawia w nowym sezonie bardziej ambitne niż
utrzymanie cele. Chcemy znaleźć się w czołowej ósemce zespołów.
Dlatego rozpoczęliśmy poszukiwania aż siedmiu nowych zawodniczek.
Planujemy dokonać wzmocnienia w bramce. Iwona Pabich jest związana z
nami jeszcze rocznym kontraktem, ale termin umowy z Agnieszką Janko
upłynął 30 kwietnia. Ilona Hauzer z kolei wyjeżdża na zagraniczne
stypendium. Oprócz bramkarki poszukiwać będziemy po dwie zawodniczki
na – mówiąc żargonem – skrzydła, rozegranie, obrót.
Kto oprócz Dworaczyk i Pabich dostanie szansę dalszej gry w AZS?
Dziś nie odpowiem na to pytanie, bo odpowiedź na nie wymaga
najpierw szczegółowej analizy trenerskiej. Dziś powiem tylko tyle, że
jesteśmy bardzo zadowoleni z rozwoju sportowego Marty Szostakowskiej i
Oli Kobyłeckiej.
AZS ma plany imponujące, ale czy na ich realizację starczy wam
złotówek?
To kolejne wyzwanie działaczy. Chcąc pozyskać nowe zawodniczki grać o
wyższe cele musimy zwiększyć budżet, czyli mówiąc inaczej namówić do
współpracy kolejnych sponsorów. Ale pragnę uspokoić wszystkich –
rozmowy z nimi już prowadzimy. Tu chciałbym bardzo podziękować władzom
Politechniki Koszalińskiej za dotychczasową współpracę i powiedzieć
kibicom, że prace nad budową nowej hali nabrały tempa. Właśnie
rozstrzygnięty został konkurs na przygotowanie dokumentacji.
Zwróciliśmy także naszą uwagę na zintensyfikowanie pracy z młodzieżą.
Jej szkolenie oparte będzie na szkołach w Mielnie i koszalińskich SP
17 i SP 18.
Dziękuję za rozmowę. |