












|
| |
| |
|
:: Wywiad z
Iwoną Pabich :: |
| |
SES:
Ostatnio mogliśmy obserwować Twoją grę w Zagłębiu Lubin, jednak po
sezonie 2002/ 2003 gdzieś się zagubiłaś.
Iwona Pabich: Zrobiłam sobie roczną przerwę.
Czy to było związane z tym, że rozstałaś się z tym zespołem w
niezbyt przyjaznej atmosferze.
Hmm... Nie, z zespołem rozstałam się w raczej dobrej atmosferze,
ale z różnych innych powodów uznałam, że najlepszym rozwiązaniem
będzie rok przerwy.
Z tego co wiem podczas tego urlopu ciężko pracowałaś.
Tak, długi okres trenowałam z zespołem... Piotrkovi.
Jaki okres czasu grałaś w Montexie?
Trzy lata
Magda Chemicz ma niepodważalne miejsce w bramce tego zespołu, czy
wchodzenie z ławki nie deprymowało Cię?
Wydaje mi się, że tutaj nie można tak mówić czy pierwsza, czy
druga bramkarka. Grałyśmy z Magdą Chemicz i ja na to wszystko patrzę
jak na współpracę, i nie rozdzielam tego na to, która z nas była numer
jeden, dwa bądź trzy.
W AZSie są jak na razie tylko dwie bramkarki! To zdecydowanie za
mało nie „czuć” konkurencji.
Nie uznaję czegoś takiego jak konkurencja. Poza tym, z tego co
się orientuję klub już prowadzi rozmowy z trzecią zawodniczką.
Przyznasz jednak, że byłoby niedobrze jeśli zostałybyście z Iloną
Hauzer same.
No niestety. To zaplecze musi być, bo jesteśmy tylko ludźmi i
różnie może być.
Jakie są założenia na nadchodzący sezon?
Założenia są takie aby się utrzymać. Zrobimy wszystko aby to
osiągnąć. Jak to będzie ciężko powiedzieć, nie jestem jasnowidzem
(śmiech)!
A szkoda... Zdążyłaś poznać już Koszalin.
No tak mniej więcej. Na razie nie mam za dużo czasu. Między
treningami jest krótki odpoczynek. Myślę, że jak to wszystko się
uspokoi i poukłada będzie więcej czasu na zwiedzanie i poznawanie
nowych miejsc.
Pierwszy mecz gracie w Elblągu ze Startem. Jakieś prognozy na ten
mecz?
Hoho Ciężkie pytanie!
No to inaczej. Czy jest to zespół w Waszym zasięgu?
No wiesz, nie czarujmy się, będzie naprawdę ciężko. Start ma
większe doświadczenie.
Grasz już trochę w piłkę ręczną, pochwal się co osiągnęłaś w tym
sporcie.
Hmm...?
Za dużo by wymieniać?
Oj za dużo (śmiech)!
No to powiedz tylko jeden sukces. Jakiś najcenniejszy.
Najcenniejszy będzie chyba puchar EHF-u
Dziękuje za rozmowę |
| |
|
|