O klubie Sezon 05/06 Kontakt Księga gości O nas Strona główna Ustaw jako startowa













 

 

 
 
 

:: Wywiad z Sylwią Pociechą ::

 
SES: Twoje przyjście do AZSu było sporym zaskoczeniem.
Sylwia .Pociecha: Dlaczego?

Bo nie jest tajemnicą, że koszaliński zespól nie jest zamożnym klubem
No tak, ale w tym przypadku nie chodziło o pieniądze. Chciałam zakończyć karierę. Zdobyłam medal z Jelfą i tym miłym akcentem chciałam się pożegnać.

To czemu tego nie zrobiłaś?
Dowiedziałam się jednak, że zespół z Koszalina nie zdążył na czas podpisać umowy z dwoma zawodniczkami, z którymi był już dogadany, więc za namową Iwony Pabich postanowiłam pomóc zespołowi utrzymać się w lidze.

Czy to oznacza, że swoją karierę zakończysz Koszalinie?
(śmiech) Tak, już na pewno!

Cofnijmy się jeszcze na moment do Jelfy. Brązowy medal. Sukces czy porażka zespołu.
Na pewno wielki sukces. To był pierwszy medal Jelfy

No tak, ale apetyty przed sezonem były większe, a tym czasem zespół ten przestał się szybko liczyć w walce o złoto.
Nie wiem, możnaby spekulować czy zespół było stać na więcej. Nie mniej jest to jednak duży sukces zespołu.

W Jeleniej Górze nastąpiły zmiany kadrowe. Zespół jest teraz mocniejszy czy słabszy?
Trudno powiedzieć. Przyszły inne zawodniczki, jak będzie to wyglądać zależy w dużej mierze od trenera. Nie sądzę aby zespół był słabszy.

Czyli walczy o złoto?
Możliwe...

A o co będzie walczył Koszalin?
(śmiech) Myślę, że o utrzymanie się w lidze.

Czy interesujesz się piłką... nożną?
Tak

Pytam o to gdyż po zdobyciu tytułu najlepszej drużyny starego kontynentu, Grecja stała się takim uniwersalnym, duchowym wsparciem dla wszystkich skazywanych na porażkę. Czy Koszalin, który traktowany jest przez wielu z „przymrużeniem oka” ma jednak szanse na coś więcej niż tylko walkę o utrzymanie?
Wszystko możliwe. To, że będziemy walczyć o utrzymanie powiedziałam dosyć asekuracyjnie. Przyznam szczerze, że bardzo ciężko pracujemy. Nie przypominam sobie czy kiedyś aż tak mocno trenowałam. W Jelfie nie miałyśmy tak ciężkich treningów. Widać, że dziewczyny chcą grać i są bardzo dobrze przygotowane. Widać, że już w zeszłym roku dobrze trenowały. Są dobrze przygotowane fizycznie oraz motorycznie. Także wiele będzie zależeć od tego czy kontuzje nas ominą, oraz czy trener wszystko dobrze poustawia.

Wiem, że z piłką nie miałyście jeszcze za wiele treningów, ale czy możesz już jednak powiedzieć z kim Ci się najlepiej współpracuje na boisku.
Faktycznie dopiero zaczęłyśmy treningi na hali więc jeszcze nie potrafię tego ocenić.

Pierwszy mecz gracie ze Startem, w Elblągu. Jaki wynik?
Hmm.... Elbląg w zeszłym sezonie wszystko u siebie wygrywał. Nie wiem czy ta hala jest zaczarowana czy... sędziowie tak „świetnie” tam gwiżdżą, ale na pewno powalczymy i myślę, że Elbląg będzie w naszym zasięgu

SES: Dziękuje za rozmowę