O klubie Sezon 05/06 Kontakt Księga gości O nas Strona główna Ustaw jako startowa













 

 

 
 
 

:: Wywiad z Dorotą Skipor ::

 
W sobotnim meczu szczypiornistki AZS Politechnika Koszalińska, musiały uznać wyższość drużyny wicelidera ekstraklasy, Piotrcovii Piotrków Trybunalski. O meczu, atmosferze w szatni oraz o najbliższych spotkaniach rozmawialiśmy z Dorotą Skipor, rozgrywająca KU AZS Politechnika Koszalińska. Wywiad przeprowadzony przez Adama Gospodarczyka Z Dziennika Koszalińskiego MIASTO
 

Adam Gospodarczyk: W sobotę przegrałyście z Piotrcovią. Jak sądzisz, jakie były przyczyny tego niepowodzenia?
Dorota Skipor: Mogłyśmy wygrać ten mecz. Niestety, nasza słaba skuteczność oraz kiepska praca arbitrów spowodowały, że znów zeszłyśmy z parkietu pokonane. Piotrcovia to nie jest łatwy przeciwnik, jak można było się przekonać w tym spotkaniu. Często nasze strzały były blokowane, czego powodem był wysoki skład wicelidera. Wydaje mi się, że także z sędziami w tej rundzie mamy poważne problemy. Nie zauważyłam przez te siedem kolejek, by oni choć raz pomylili się na naszą korzyść. W meczu z Piotrcovią wiele sytuacji spornych było podyktowanych przeciwko nam. Chciałyśmy grać bardzo agresywnie, jednak nie pozwalali nam na to, odsyłając nasze zawodniczki na dwuminutowe kary. Podobnie było z rzutami karnymi. Dwa z nich na pewno były niezasłużone, co też miało wpływ na przebieg spotkania.

Twój występ w sobotę był jednak całkiem dobry. Przypomnijmy, że zdobyłaś siedem bramek, aż pięć w pierwszej połowie. Czym było to spowodowane?

Szczypiornistki Piotrcovii wyłączały z gry Ewę Jarzynę, a Iwona Szafulska była wyżej kryta. Luka w obronie była akurat po mojej stronie i starałam się to wykorzystać najlepiej, jak umiałam. W drugiej połowie więcej swobody miała zarówno Ewa, jak i Iwona, dlatego zdobyłam tylko dwie bramki.

Dość szybko uciekłyście do szatni po meczu. Jaka była atmosfera w szatni?

Byłyśmy złe. Było tak blisko zwycięstwa, ale się nie udało. Szkoda. Jak po każdym meczu, tak i tym razem dużo rozmawiałyśmy, głównie o błędach oraz o dobrych sytuacjach. Każda z nas przeżywała porażkę tak naprawdę w sobie, ale mogłyśmy być zadowolone z naszego występu.
Do końca rozgrywek pozostały cztery kolejki z dość przeciętnymi zespołami. Jak będzie wyglądała gra AZS w tych meczach i ile planujecie zdobyć punktów?
Myślę, że powinnyśmy zdobyć w tych meczach maksymalną liczbę punktów, czyli osiem. Nie są to już zespoły z najwyższej półki i punkty z nimi powinno być zdecydowanie łatwiej zdobyć niż w meczach z Zagłębiem czy Piotrcovią. Najtrudniejszym przeciwnikiem może być. Łącznościowiec Szczecin w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze, ale uważam, że jest on w naszym zasięgu. Co do następnego meczu, myślę, że Sośnica jest zespołem bardzo osłabionym w porównaniu do poprzednich rozgrywek. Wiele zawodniczek odeszło do lepszych drużyn, a te, co pozostały, nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań. Gramy na wyjeździe, ale myślę, że stać nas na wygraną i opuszczenie przedostatniego miejsca w tabeli.

Dorota Skipor

Pseudonim boiskowy: Skippy
Data i miejsce urodzenia: 13 listopada 1982 roku w Głogowie
Pozycja w drużynie: rozgrywająca
Hobby: muzyka, film, internet
Co robi w czasie wolnym?: wędkuje z chłopakiem
Co robi poza uprawianiem sportu?: studiuje na Wydziale Mechanicznym Politechniki Koszalińskiej.